niedziela, 28 października 2012

Postępy.

Tak jak mówiłam filmik z aportem jest ! ;D

video

Na filmiku lecimy na smaczkach , ale to nie jest tak.Staram się też szarpać z nim w nagrodę.Ale jednak smaki robią swoje i pies chętniej przynosi.Ale nic mnie tak nie cieszy jak mordeczka biegnąca z zabawką by mi ją podać :D A teraz będziemy ćwiczyć na obcych terenach , zobaczymy...

41 komentarzy:

  1. Gratuluję postępów :) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! :D
    Amoor też komendy 'przynieś' nauczył się na smakach, bo po prostu wolał smaczki :)
    Powodzenia i dalszych sukcesów życzę! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia w aportowaniu. Fajna kość :). Pozdrawiam was.

    OdpowiedzUsuń
  4. superowo tylko potem w końcu te smaczki będą CI wychodziły bokiem :D
    naucz go obiegać przed rzutem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ♥ Właśnie mam w planach obieganie ;)

      Usuń
    2. Dopiero? :P Moje dziecko od początku kiedy zaczęło aportować było tego uczone i już nawet na słowo obiega :)

      Usuń
    3. Bez przesady, jak pies ma problemy z aportem, to najpierw powinno skupić się na samym aporcie, a nie dorzucać do tego jakieś obiegania i inne udziwnienia dla psa. Każdy pies uczy się we własnym tempie, a pytania w stylu "Dopiero?" są chyba trochę nie na miejscu ;D. Twój pies od razu nauczył się obiegać przy aporcie? Świetnie, serio! Tylko nie każdy psiak jest taki, jak Twój.

      Gucio daje radę! ;) A czym się z nim szarpiesz? Tą kostką czy jakąś inną zabawką? Robienie "zabawowego" aportu na smaki jest trochę bezsensu (choć niekoniecznie, ale to właśnie zależy od psa, jak będzie to traktować po pewnym czasie). Wydaje mi się, że lepiej by było, jakbyś jednak utrwalała mu to szarpanie i on wtedy przynosiłby Ci zabawkę po to, żeby się poszarpać, ale jak wolisz ;).

      Usuń
    4. Alicja - Tak dopiero.
      NTG - No dokładnie , wyjęłaś mi to z ust ;) Szarpie się z nim tą kostką albo szarpakiem , to zależy ;D Dziękuje za radę , spróbuję się z nim najpierw poszarpać i dopiero rzucić.Dzięki wielkie! :)

      Usuń
    5. Ale z tego co widzę Guciu nie ma problemów wielkich z aportem i na prawdę w szybkim tempie nauczył się przynosić zabawkę. Nie od razu, ale na pewno dzięki temu jest mi łatwiej rzucić tak piłkę żeby pies spokojnie ją złapał czy rzucić dysk. To dość przydatna komenda i warto ją wprowadzić do aportu. Ale nie napisałam, że nauczyła się jak była uczona aportu, z czasem była tego uczona. :P przeważnie małe szczeniaki ładnie przynoszą bo są ,,napalone" na każdą zabawkę więc rzut piłki i machanie przez nasz szarpakiem powoduje u szczeniaka, że przyjdzie bo ma kolejną zabawkę u nas (według mnie). Tylko bodajże Ola pisała mi kiedyś, że nie uczyła aportu Gucia bo nie nie poświęcała mu tyle czasu co teraz? coś takiego. Ale ja i tak podziwiam, że w tak szybkim czasie nauczył się aportu. Dalszych sukcesów życzę :)

      Usuń
    6. Ja bym robiła tylko krótkie sesje szarpania, bez rzucania. Żeby jemu to się tak mega, mega spodobało i jakby się udało osiągnąć taki efekt, to potem próbować mu rzucać, a potem coraz dalej. Zobacz też czym chętniej się szarpie, wydaje mi się, że dla psa bardziej komfortowo jest dłuższym szarpakiem, niektórym na początku może przeszkadzać, że w czasie szarpania ręka człowieka jest blisko pyska.

      Usuń
    7. Alicja, fajnie, że wyjaśniłaś o co c'mon. MOIM zdaniem pies, który robi aport na smaczka ma problemy z aportem, dlatego napisałam to, co napisałam ;).

      A co do szczeniaków najaranych na zabawki, to zdziwiłabyś się. Mój pies od szczenięctwa interesował się zabawkami, fajnie się szarpał, a z ładnym aportowaniem walczyłyśmy prawie rok.

      Usuń
    8. Nie no spoko, ja rozumiem :P
      Znaczy ja myślę, że z czasem uda im się wyeliminować smaczki ale osobiście sama nie lubię tego jak pies po przyniesieniu zabawki od razu ją puszcza i czeka na smaczka. To dość męczące. Po pierwszej cieczce Hexa zmieniła się nieco. Aporty lekko upadły i próbowałam na smakołyki ale wiem, że to był na prawdę wielki błąd i wiem też, że na prawdę czasem można znaleźć dużo lepszy sposób. Na szczęście Hexa szarpać się lubi i chętnie biegła z piłką do uciekającego szarpaka koło jej nosa. :)
      Być może bym się zdziwiła, nie wiem :)
      a co do tych ,,sesji szarpania" to polecam :D zawsze przed rzucaniem piłek, szarpaków i innych nakręcam tak psa i praca wtedy jest zupełnie inna. Może to sprawi, że Guciu bardziej się nakręci na samo szarpanie ;)

      Powodzenia i czekam na dalsze wieści! :)

      Usuń
    9. Alicja - Mylisz się mieliśmy duże problemy z aportem , a to że mój pies załapał o co chodzi to w szybkim tempie to wykonuje z resztą jak każdą sztuczkę.Nie przypominam sobie żebym Ci pisała że nie poświęcałam mu zbyt wiele czasu o.O ja po prostu nie wiedziałam jak się do tego zabrać , a jak już zabierałam to nic z tego nie wychodziło więc dałam sobie spokój.Dopiero jak sama wpadłam na pomysł jak go tego nauczyć i były efekty - wzięliśmy się do pracy.Też mam nadzieję że uda mi się wyeliminować smaki ale to jeszcze długa droga.Myślę że niepotrzebnie się wysilasz tymi komentarzami by udowodnić że masz rację , albo do czegoś nas przekonać albo nie wiem co.

      NTG - Zgadzam się z tobą w 100 % i dzięki za rady! :D

      Usuń
    10. *Mieliśmy duże problemy z aportem i mamy.

      Usuń
    11. Dokładnie, teraz to jest SZTUCZKA, jak każda inna. Pies nie biegnie po zabawkę, bo sprawia mu fun sama pogoń, tylko wie, że jak pobiegnie i przyniesie to dostanie w nagrodę smaczka. A to rzut zabawki/szarpanie nią powinno być dla niego nagrodą.

      Może być tak, że z czasem samo aportowanie będzie dla psa fajną sprawą i nie będzie oczekiwać od nas smaków, tylko kolejnego rzutu, ale wydaje mi się, że lepiej wypracować to na samych zabawkach.

      Usuń
  5. Gratulujemy,jeśli się chce osiągnąć cel to trzeba być twardym i się nie poddawać.Świetnie aportuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na pewno wam się uda :)
    Gucio jest wspaniały <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładnie aportuje za tego smakołyka . Jak przedtem wogule nie aportował to to jest wielki sukces . Ale pisze bo mi się coś przypomniało . Jakbyś tak bardzo chciała go odzwyczaić od smakołyków to można robić tak , że np. stopniowo eliminować czyli dawać jednego za dwa przyniesienia . Myślę , że takie ograniczenie by się udało .

      Usuń
    2. Może i to by pomogło , ale raczej za smaki wprowadzę szarpak i myślę że będzie ok , ale to z czasem ;)

      Usuń
  7. Jej gratuluję ;)
    I fajny filmik :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulację , super wam idzie :) !

    OdpowiedzUsuń
  9. Super filmik.! :)
    Guciu świetnie aportuje :)
    Może, jak jeszcze popracujecie
    już nie będziecie lecieć na smaczkach :)
    Ale na prawdę świetnie Wam idzie :)
    Oby tak dalej i tego Wam życzymy :)

    Pozdrawiamy :)
    Zapraszamy do nas :)
    Nowa notka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak na aport za smaczka jest bardzo szybki :) Mam nadzieje, że jednak w końcu uda wam się odstawić jedzonko ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję , ale to jeszcze dłuuuga droga ;p

      Usuń
  11. Ma zadziwiająca krótką brodę :)
    Fajne umiejętności ,filmik takze.

    OdpowiedzUsuń
  12. O slicznie aportuje :) Moja to by za nic tak łatwo zabawki nie oddała :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas było to samo,ale jak się czegoś chcę nic nie jest w stanie Cię powstrzymać by dojść do celu :)

      Usuń
  13. Świetnie wam idzie! Zapraszamy do nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super wam idzie aportowanie! Oby tak dalej :)
    Jak ja bym chciała żeby mój tak przynosił zabawkę :P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń