wtorek, 10 lipca 2012

Pechowy początek...

...wakacji.

No tak , nam jak zwykle musiało się coś przytrafić już na samym początku tych pięknych wakacji.Upały , słoneczko a my siedzieliśmy w domciu , no nie.No ale cóż zdarza się.Psu wbił się jakiś kolec w łapkę.Tak , tak jakiś kolec bo do tej pory nie wiem co to było.Pies ciągle lizał łapę , na początku myślałam że tak po prostu ją liże bądź coś go uczula.Ale gdy zajrzałam mu między opuszki bo tam najczęściej lizał , zobaczyłam "kłębek skołtunionej sierści" bo tak to wyglądało.Wzięłam nożyczki by go wyrwać , ale gdy uniosłam łapę , Guciu zawarczałam.Stanowczo powiedziałam nie wolno i odłożyłam ją.Zawarczał dlatego że go bolało , po na drugi dzień już nawet nie chciał chodzić , nie jadł i ciągle spał.Na następny dzień pojechaliśmy do weterynarza by to sprawdzić.O dziwo pies grzeczny jak nigdy , ale to dobrze. Weterynarz wyciągnął ten "kłębek skołtunionej sierści" i zobaczył że jest coś wbite i to głęboko.Gdy mu to wyciągał nie mogłam go utrzymać tak piszczał.Gdy ujrzałam ten "kolec" byłam przerażona że coś tak grubego i wielkiego weszło mu w łapkę.Na szczęście zareagowaliśmy w miarę szybko , bo jeszcze trochę i weszłoby zakażenie.Dostał trzy zastrzyki i założył mu opatrunek.Przez następne 2 dni jeździliśmy na zmiany opatrunku i te nieszczęsne zastrzyki.Obecnie z łapką jest dobrze , już się zagoiła.Pies znowu biega i jest radosny.Ale przez pierwszy tydzień wakacji siedzieliśmy w domu , nie wypaliły wyjazdy nad morze , no ale to nie jego wina.Teraz gdy jest już wszystko w porządku , zwiększyliśmy liczbę spacerów i teraz większość czasu spędzamy na plaży.


22 komentarze:

  1. Biedny Guciu ; ( Życzę mu powrotu do zdrowia ..
    Nadrobicie początek wakacji, nie martw się!
    Udanej reszty wakacji!
    Pozdrawiam Weronika&Lucky
    Wbij kiedyś do nas!
    http://terrier-lucky.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i również pozdrawiamy :)

      Usuń
  2. Ojej.. Biedny Guciu :(
    Na pewno nadrobicie początek wakacji ;)

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy go nadrobić , my też was pozdrawiamy :)

      Usuń
  3. Pechowy początek ale może za to będzie super zakończenie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Biedactwo ;((
    dobrze, że już jest wszystko w porządku ! ;]

    zapraszam do mnie, nowy post. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zdrówka życzymy i żeby łapka się wygoiła szybko bo wakacje to czas hopsania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak , masz rację to czas hopsania ! :)

      Usuń
  6. Szkoda, ale dobrze, że jest już wszystko OK. Na szczęście u mnie takiej wpadki nie było... Życzę, aby łapka powoli( a raczej szybko ) dochodziła do zdrowia : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedactwo :(
    Jak pamiętam to chyba w tamtym roku pod koniec wakacji Gucio też chorował .
    My mamy takiego samego pecha w te wakacje , najpierw mój pies miał operację na łapkę , a potem się zatruł i ledwo co przeżył ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał chory żołądek w tamte wakacje.

      Usuń
  8. Dobrze, że już dobrze:)
    Ale Guciu sie pewnie troche namęczył, biedny.
    To teraz musicie nadrobić cały tydzień;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Biedny... dobrze, że już wszystko jest ok.
    Eee tam! Mniejsza o ten jeden tydzień, jest ich jeszcze naprawdę wiele ;)
    Wycałuj Gucia ode mnie!
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wycałuję go ;D My was też pozdrawiamy !

      Usuń
  10. Guciu musiał być bardzo dzielny ! Dobrze, że już wszystko w porządku i ten przypadek pokazuje jak bardzo trzeba zwracać uwagę na zachowanie swojego psa. Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  11. Biedaczek, a to pech, musiało boleć. Ale dzielny z niego psiak:) Teraz jest już lepiej, i oby tak już zostało.

    OdpowiedzUsuń