Witam :)
Ojej ile mnie już tu nie było !? Przepraszam za nieobecność i za takie nudne,krótki i rzadkie notki.W sumie to na prawdę nie mam czym się tu pochwalić,zaczynam się poważnie zastanawiać czy to już nie pora by skończyć z blogowaniem.Na pewno będzie mi brakowało tego bloga,włożyłam w niego trochę pracy,opisywałam każde ważne chwile spędzone z Guciem , ale robi się tu coraz nudniej i nie wiem czy to ma sens.Chciałam też przeprosić że prawie wcale nie komentuje waszych blogów ;< ale nie martwcie się czytam zawsze wasze notki :) Po tak długiej nieobecności wchodząc na wasze blogi jestem pod wrażeniem , na prawdę wasze psiaki są cudne i to wszystkie bez wyjątku :)
Miała być ładna świąteczna notka , ale wybaczcie brak czasu zrobił swoje...Dlatego gdy już kompletnie nie wiedziałam co tu mam napisać , postanowiłam że miniony weekend spędzimy bardzo aktywnie , z resztą jak każdy :) Calutki Piątek spędziliśmy w ogródku , piłeczkowanie , sztuczki , zabawy - czyli to co zawsze robimy.Za to w sobotę wybraliśmy się do naszego fajnutkiego miejsca , gdzie sobie trochę poskakaliśmy , ale nie trwało to długo bo było wręcz upalnie a Gustaw w taką pogodę to by najchętniej spał i spał.Dlatego po wyczerpujących skokach , poszliśmy trochę nad wodę.Niedzielę praktycznie spędziliśmy tak samo , tyle że nie skakaliśmy ale wybraliśmy się na pola , gdzie Gustaw miał okazję wykorzystać swój instynkt.
Jak zwykle zasypie fotkami , ale zdjęcia chyba lepiej pokazują to co robiliśmy niż opisywanie :)
Pozdrawiamy ! ♥

















