niedziela, 5 lutego 2012

Żyjemy , żyjemy .

Witajcie kochani ;)
Przepraszam że tak długo nie pisałam ale brak pomysłów , mam nadzieję że zagląda tu ktoś jeszcze.Fakt zaniedbałam bloga , jak i innych blogerowiczów więc przepraszam i obiecuję poprawę.

Mamy śnieg ! :D

No więc tak jakoś sobie żyjemy , nic specjalnego się nie dzieje.Ostre mrozy ... -,- i zero chęci do czegokolwiek.Ale postanowiłam że nie będę tak złą pańcią :) i w końcu coś zrobię z moim głupkiem.Nauczyliśmy się nowej sztuczki jak i komendy.Sztuczka polega na włażeniu tylnymi łapami np.na książki czy schody.Niby trudne ale pies w parę minut załapał , inteligentny.Za to nową komendą jest komenda "wstań" , też bardzo szybko opanowana w dosłownie parę minut.Filmik najprawdopodobniej ukażę się w następnym poście ;) Oprócz tego hmmm. Gustaw zarośnięty i to bardzo , jednakże wolałam go zapuścić na zimę i dobrze , bo straszne mrozy są.Dawno go też nie kąpałam , będzie gdzieś 2 miechy.Ale pies w miarę czysty ( tylko trochę śmierdzi).Guciu to już 17 miesięczny pies O.o za szybko leci ten czas ;( Jeszcze niedawno mała biała kulka a teraz duży biały miś.Ale Gustaw czym straszy tym mądrzejszy , więcej rozumie i lepiej mi się z nim pracuję.Dzisiaj wybraliśmy się na długaśnny spacer zimowy no i nie obyło się bez zdjęć.

Dawno nie było mego drugiego słodziaka :)
 No to ten , chętnie pożyczę psa do dogfrisbee.
 Gustaw i zimowe wieczorki , bo pańci sweterek jest taki mięciusieńki że ach :D 
 A na koniec , zrobię wam smaka.Ostatnio zrobiłam takie fajniutkie babeczki.
Pozdrawiamy.