poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Zdrowy Gutek+nowa karma.

Witajcie:)
Na pewno nie mogliście się doczekać postu jak Gutek wyzdrowieje,co?nooo dobra i tak wiem że nie czekaliście na niego xD
Guciu jest już zdrowy!:)Ale fajnie.Przez jego chorobę straciłam ostatni tydzień wakacji,eee a miałam to poświęcić na agility i zrobić nowy tor,ale ja mam lenia.
W czwartek do szkoły!?niestety tak.Nie dopuszczam do siebie tej myśli ale powoli musze się przyzwyczajać,chociaż tęsknie za moimi mordami:*
I mam dla was jedną złą wiadomość,mianowicie zepsuł mi się aparat:(
Ja i moja inteligencja go zepsułyśmy,ooo tak:)
Nie wiem kiedy będę miała nowy,może na następne wakacje,chcę uzbierać już na lepszy,a nie na marną cyfrówkę.Jak na razie zdjęcia robię kamerą.Więc jakość nie jest świetna.
 Zdjęcia robione przed chorobą.
Jak już wiecie,niestety był to żołądek.Ale na reszcie już jest ok,jutro tylko ostatni raz jedziemy na zastrzyki i będzie git:)Gutek nawet polubił weterynarza co je dziwne i był grzeczny co jest jeszcze dziwniejsze.Guciu dostawał tam jakieś antybiotyki i coś tam jeszcze a najlepsze jest to że dostawał zastrzyk na apetyt:)
o.O wiecie jak wsuwa,wcześniej był wybredny a po tym zastrzyku,zje wszystko:)Trochę mi schudł,bo przez pierwsze 3 dni nic nie jadł,no ale mówi się trudno.

Przedstawiliśmy Weterynarzowi całą dietę Gutka no i Weterynarz,mówił że lepiej by pies nie jadł samego gotowanego.No to zaczął się temat karm.No i wybraliśmy Hillsa.
 Jak widzice bądź nie,karma jest dla szczeniąt.Ale Weterynarz powiedział żeby Gutek jadł ja do 18 miesiąca życia,w karmach dla szczeniąt jest więcej witamin i wgl.więc dobrze że będzie ją jadł.Hillsa jadł na początku,ale zmieniłam mu,no a teraz wróciliśmy i mam nadzieję że zostaniemy:)Chociaż nie wiem czy na pewno,bo Gutek jej dawno nie jadł i nie wiadomo czy będzie.
 Plus kupiliśmy mu jeszcze puszkę,bo karmy na razie dawać nie możemy,gdyż żołądek po chorobie jeszcze wrażliwy.Oczywiście puszkę zjadł ze smakiem:)

Pozdrawiamy:*

piątek, 26 sierpnia 2011

Zła wiadomość:(

Witam wszystkich.
Guciu jest chory,można powiedzieć nawet że poważnie chory.Nie je,nie pije,nie chodzi calutki czas śpi.
Eh.znowu ten żołądek.Na pewno coś zjadł,tylko co?na to pytanie odpowiedzieć nie potrafię.Oczywiście od razu pojechaliśmy do weterynarza no i okazało się że to znowu ten żołądek,już raz był chory ledwie przeżył.Dostał kroplówkę i 5 zastrzyków.Na razie leczymy nic więcej nie wiemy,jutro jedziemy znowu i tak przez najbliższy tydzień.

Na razie postów nie będzie,gdyż nic ciekawego się u nas nie wydarzy,nigdzie nie chodzimy i nic nie robimy.
Następny post będzie najprawdopodobniej jak Guciu wyzdrowieje,może z jakiś dobry tydzień.

W miarę moich możliwości postaram się komentować wasze posty ale proszę o wyrozumiałość gdyż chcę z Guciem być cały czas.

Pozdrawiam wszystkich.

środa, 24 sierpnia 2011

Guciu ma już rok.

Witajcie:)
hmmm,no więc Guciu ma dziś urodzinki,kończy rok,z jednej strony fajnie jest już duży:)
aleee z drugiej strony,nie jest już małym szczeniaczkiem który broił na każdym kroku.eh.fajnie powspominać. 
Dziwne uczucie gdy twojemu psu przybywa lat...Nim się obejrzysz będzie już miał 10.Czas bardzo szybko leci.

Więc ciesz się ze swoim pupilem każdą wolną chwilą bo te chwile będą najcenniejsze w twoim życiu.

Moja duża biała kuleczka,mordka pańci,serduszko u moich stóp<33

Pozdrawiamy:)

sobota, 20 sierpnia 2011

Zwykły spacer.A jednak nie:)

Witam.
Dzisiejszy dzień był jak co dzień.
Ale postanowiłam to zmienić,już od rana robiłam nowe przeszkody to agility,lecz zdjęcia będą później,gdyż budowanie toru trwa:)
Trochę aportowania,lecz nic z tego nie wyszło,szkoda.
Później leniuchowanie w ogrodzie,no i w końcu  popołudniowy spacer,który uwielbiamy.:)
Pogoda dopisuje i to bardzo;D
Jak zwykle poszliśmy w swoje ulubione miejsce:)
A co tu dożo pisać,zobaczcie to sami.
Czas na zdjęcia;D
 Biegamy:)
Czyż nie jestem uroczy?
 Z Pańcią:)

 Guciu odkrywca:D
 Kto to może być?
 To na tyle z naszego spaceru:)
Kilka nowych zdjęć Szupiego:)

wiatr we włosach xD
 Ale uśmiech!:)
 Jedno wspólne.
 Pozdrawiam:)

środa, 17 sierpnia 2011

Wizyta u Groomera.

Witam:)
No więc tak,wczoraj Gutek był u fryzjera.Dowiedziałam się trochę nowych rzeczy.Między innymi to,dlaczego mojemu psy kręcą się lekko włosy?Dlatego,że jest jeszcze młody i dopiero po roku będzie miał idealnie prosty i twardy włos.Od paru właścicieli westie dowiedziałam się że najlepiej myć szarym mydłem,oczywiście fryzjerka wybuchła śmiechem,hehehe xD bez przesady,chcesz zaoszczędzić chyba na kasie.Oraz Pani fryzjer powiedziała nam,że ostatnio przyszła do nich właścicielka z yorkiem i powiedziała,że wielu ludzi jej mówiło że nie wolno myć yorkowi głowy!hahaha xD
Guciu jest strasznie krótko obcięty,głowę to ma normalnie łysąxD
Dlaczego?miał sam filc na głowie i bardzo miękki włos który trzeba było wytrymować.A po drugie nie daję sobie ruszać głowy,warczy,gryzie.eh.Godzinę walczył z fryzjerką.
No i fryzjerka powiedziała mi straszną wiadomość,jeszcze 2 lata pracy nad Gutkiem,2 lata?eh.
No i to że co miesiąc mamy przyjeżdżać na kąpiel,czesanie i trymowanie lekko głowy.
Dobra teraz zdjęcia.

Przed:
 Po:
 Wygląda dosyć śmiesznie,ale trzeba było:)
Nie martwcie się za miesiąc będzie git:D

Jeżeli ty też to popierasz wklej na swojego bloga.
<a href="http://pinczerka.blogspot.com/2011/08/suczka-niehodowlanawysterylizowana.html/"><img src="http://4.bp.blogspot.com/-0St4OzW3DEs/TkueTkBn-hI/AAAAAAAAAPk/vnzKIwXuYE4/s1600/bannersnh%253Dwys.jpg" border="0" alt="Iv.pl" /></a>

Pozdrawiamy:D

wtorek, 16 sierpnia 2011

Wyładowywanie energii.

witam:)
Wyładowywanie energii teriera-to trudne zadanie:)Teriery to psy wytrzymałe i bardzo,bardzo żywiołowe.
Guciu musi biegać z 4 godziny,żeby się zmęczyć ale ja bym nie miała tyle sił.Wyładować energię można na wiele sposobów agility,frisbee,bikejoring lub po prostu wybrać się na pole.My tym razem wybraliśmy pole:)
Bo nie ma to jak zabawa na polu z Szupim,węszenie,tropienie saren,kopanie i wytarzanie się w odchodach.
Na pola zawsze chodzimy przed kąpielami lub fryzjerem, a Guciu idzie już dzisiaj do fryzjera,więc dałam mu być prawdziwym terierem.Oczywiście wybrał się z nami Szupi.
A takie to u nas wieczory:)
Pozdrawiamy:)